LUNA
Nie zdawałam sobie sprawy, że płaczę, dopóki wiatr nie musnął chłodem moich policzków.
To było… piękne.
Nad jeziorem, światło mieniło się na wodzie. Powietrze wciąż pachniało poranną rosą, choć była już dziesiąta rano.
Czułam się jak w domu.
Kiedy myślałam, że moje serce nie zniesie już więcej, zobaczyłam małą budowlę schowaną na końcu polany, z dużymi, słonecznymi oknami i znajomym, klasyczn






