MINA
– Znowu jesteś ciasna – szepnął mi do ucha. Leżeliśmy obok siebie, moje plecy opierały się o jego klatkę piersiową. Głowę miałam opartą o jego ramię, więc spojrzałam w górę i posłałam mu mordercze spojrzenie.
– Próbuję – powiedziałam, gdy on usiłował wprowadzić swojego członka w moje wejście. Było jasne jak słońce, że jego palce nie mogły się równać z rozmiarem i grubością jego pały. Nawet w






