Czerwony płyn wypełnia jego żyły, barwiąc je na piękny, różany kolor. Próbuje się wyswobodzić z lin. Jego słowa wywołują to samo swędzące uczucie, które miałam, kiedy Crystal chciała się uwolnić. Jeśli nie mówi o staruszku, to kto do cholery wydaje im rozkazy?
"Dla kogo pracujesz?" Pytam, kiedy tojad dociera do jego oczu. Kilka razy mruga. Jego zapach zalewa pokój, a beta aura wokół niego uwalnia






