"Więc znowu się poddałaś?" Mackenzie warczy, gdy pakujemy się do Shelby. "Nie chciałaś wyjść i poznać innych ludzi, albo nie wiem? Pożyć?"
"Jedziemy na polowanie, Kenz. Jak bardzo żywi możemy być, polując na inną żywą istotę?" Przewracam oczami.
"W ogóle go lubisz?"
"Tak, lubię. Bardzo," trzaskam klapą bagażnika. "On nie jest jak my. Jest w nim o wiele więcej niż w tej rozpuszczonej suce, za którą






