Jonas
Zerkam na jej ciało. Nie widać żadnych oznak życia, ale czyż nie w jej stylu jest udawanie martwej? Zdejmuję przylepce i igły z jej skóry i odkładam je na blat. Widziałem, jak śpi już wcześniej i mogę śmiało powiedzieć, że nigdy nie wyglądała tak spokojnie. Jestem rozdarty między pragnieniem, żeby wróciła, a pragnieniem, żeby znalazła spokój, na który zasłużyła. To więcej niż samolubne. Wiem






