Wyjmuję okulary ochronne z zestawu ratunkowego i nasuwam je na twarz, po czym spoglądam po raz ostatni na Króla. Pochylam się, by dać mu ostatni całus. Kiedy chcę wysunąć się przez okno, żeby wejść na górę, zatrzymuje mnie.
– Nie zostawiaj mnie znowu – mówi łagodnie. – Proszę.
– Nigdzie się nie wybieram, ale musimy się tym zająć, zanim ludzie zaczną umierać – kiwam głową.
– Kocham cię – szepcze.
K






