Gdy Sonny zauważył Tessę, jego nastrój natychmiast się pogorszył – jego twarz wyraźnie to pokazywała. Rzucił im obu gniewne spojrzenie i odwrócił się, dając jasno do zrozumienia, że nie chce mieć z żadną z nich nic wspólnego.
Postawa Sonny'ego nie mogła być jaśniejsza; ostentacyjnie odmawiał spojrzenia na nie, a jego mowa ciała krzyczała: „Nie, nie będę się z tym męczyć”.
Był zdeterminowany, by mi






