Xylia odwróciła się w stronę głosu i dostrzegła znajomą postać. Nie mogła powstrzymać się od przewrócenia oczami. „Świetnie, kłopoty naprawdę mnie nie opuszczają”.
To była Tessa.
Gdy Tessa podeszła, zobaczyła zniecierpliwienie na twarzy Xylii i poczuła, jak wzbiera w niej oburzenie.
„Xylia zachowuje się, jakby nagle była lepsza od wszystkich, bo jej los się odmienił? Teraz ma czelność tak na mnie






