Burke odwiesił słuchawkę i odwracając się, zobaczył Joshuę stojącego za nim.
Najpierw zesztywniał, potem rozluźnił się i uśmiechnął, patrząc na Joshuę. – Panie Garcia, porusza się pan tak cicho.
Joshua spojrzał na niego bez wyrazu i zapytał: – Którego projektanta zamierzasz podkupić?
Burke wzruszył ramionami z uśmiechem. – Kto inny, poza panną Xylią Sadler, mógłby wpaść mi w oko?
Twarz Joshuy posę






