Zebrał łyżkę i zaczął jeść.
– Smakuje ci? – spytała, a serce wypełniło się jej szczęściem, gdy patrzyła, jak je. Charles prychnął i przez chwilę żałował, że nie poprosił Ashera, żeby ją porwał i zabił. Była taka irytująca.
– Tak, smakuje – odpowiedział z uśmiechem. Zamruczała z zadowoleniem, uśmiechając się jak głupia.
– Żałuję, że to nie ja ciebie poznałam przed twoją żoną – powiedziała, działają






