Myśli Damiana wirowały, gdy patrzył, jak Jackson odchodzi, a echo ich rozmowy unosiło się w ciszy pokoju. Miał mroczny nastrój, a jego emocje były nieodgadnione jak spokojne wody głębokiego jeziora, skrywające niewidoczne prądy.
Jego myśli powróciły do Ashera, teraz rozbitego wraka człowieka, porzuconego w zimnej, podziemnej celi, ledwo trzymającego się życia. Jego wściekłość pozostawała niezmnie






