Niestety, w przypadku Treya było podobnie.
Sed pokonał chodnik dwoma susami i nachylił się nad Treyem. Chwycił go za ramiona, podniósł jego tułów z ziemi i delikatnie potrząsnął. Trey był nieprzytomny, a jego głowa bezwładnie opadała. „Trey? Trey! Trey, otwórz oczy.” Sed spojrzał na Erica. „Co się, kurwa, z nim stało?”
„Ten dupek walnął go w tył głowy kijem bejsbolowym.” Wspomniany dupek jęczał na






