– Skąd wiedziałaś, że to ja? – zapytał.
Podniosła wizjer jego kasku i spojrzała mu w oczy. Jej lazurowe tęczówki uderzająco kontrastowały z kruczoczarnymi włosami i porcelanowobiałą skórą.
– Pomijając fakt, że wciąż masz na sobie te same ubrania?
Och.
– Chodzi o to, jak się poruszasz, aniołku. O napięcie w twoim ciele. Aż z ciebie pulsuje. Ile minęło, odkąd zaznałeś ulgi?
Wiedział, co miała na my






