Rebekah odchyliła głowę do tyłu, czekając na pocałunek, którym Eric obdarzył ją z zapałem. Kiedy się od siebie odsunęli, klepnęła go w tyłek i wróciła do pracy. Patrzył za nią, aż zniknęła mu z oczu, a potem odwrócił się i zobaczył szczerzącego zęby Seda.
– Co?
– Nic. Po prostu cieszę się twoim szczęściem. – Sed klepnął go w ramię i skierował w stronę autokaru.
Eric też cieszył się swoim szczęś






