Eric szarpnął za szaliki wpijające się w jego nadgarstki. Następnym razem, gdy Rebekah będzie chciała go związać, będzie nalegał na pożyczenie pasów do krępowania od Jace’a. Skórę miał startą do żywego.
– Zabieraj łapy! – krzyknęła Rebekah na korytarzu.
– Rebekah? – zawołał Eric.
– O kurwa, mała. Nie masz na sobie majtek – powiedział Jon.
– To twoje ostatnie ostrzeżenie – odparła.
Eric pociągnął m






