– Bliżej – mruknęła. – Chcę, żebyś był bliżej.
Wtulił twarz w jej kark i otarł się nosem o jej szyję. – Nie sądzę, żebym mógł być jeszcze bliżej – powiedział, a jego słowa zostały stłumione przez jej ciało.
Jej ramiona i nogi zacisnęły się wokół niego. – Spróbuj.
Objął ją ramionami i przyciągnął do siebie, aż dotykał jej tak dużą powierzchnią skóry, jak to tylko możliwe. Westchnęła z zadowoleniem






