Trey uniósł dłonie do jej piersi, pocierając kciukami jej sutki.
– Chcesz powiedzieć, że nie zmyje się, gdy tylko się spuści? – powiedział Ethan.
– Nie. Będę tu jeszcze rano – powiedział Trey. – Miłej zabawy w pracy.
Usłyszał, jak Ethan mruczy pod nosem coś, co brzmiało zupełnie jak: „Kłamliwy skurwiel”, zanim zatrzasnął za sobą drzwi.
– Naprawdę mi przykro, że on taki jest – powiedziała Reagan. –






