– Ten twój syn... – mruknął pod nosem doktor Mills.
– Och, jasne, jest moim synem, kiedy ugania się za spódniczkami – powiedziała pani Mills – ale twoim, kiedy musisz zaimponować swoim płytkim klientom. Twój syn, słynny gitarzysta elektryczny.
– Moi synowie, słynni gitarzyści elektryczni – poprawił doktor Mills. – Twoi synowie, notoryczni łowcy spódniczek.
– Nie mają tego po mnie.
Doktor Mills zaś






