Zanim którekolwiek z nich zdążyło zareagować, sięgnęła w dół i wyrwała strzałę z ziemi. Następnie uderzyła nią w pierś Edwarda, a jej strach ustąpił wściekłości.
– Jak twoi ludzie mogli być tak nieostrożni? Mogli zabić jedno z dzieci!
*********
Edward był równie wściekły z powodu incydentu jak jego żona, ale nie zamierzał pozwolić jej się strofować przed swoimi ludźmi.
– Masz milczeć.
Jej oczy roz






