„Och, tak, będę cię całował, dziewczyno. Będę cię całował, aż zaczniesz błagać, bym przestał”.
Jego wargi zamknęły się wokół jednego napiętego sutka i pociągnęły, gdy wessał go głębiej do ust. Jego dłonie gładziły jej ciało, a ona wygięła się jak zadowolony kot, pragnący więcej dotyku swojego pana.
„Spokojnie, dziewczyno” – mruknął. „Nie chcę, żebyś zrobiła sobie krzywdę”.
Zrobiła sobie krzywdę? Z






