– Reagan – powiedział bez tchu.
– Cześć, kochanie. Pomyślałam, że nie uwierzysz Ethanowi, jeśli nie potwierdzę jego słów. Pasuje ci taki układ?
Serce Treya zabiło głucho w piersi. – Myślę, że w końcu ucierpisz. Myślałem o tym. Sam nie wiem. Może mógłbym uczynić te potrzeby bardziej znośnymi za pomocą dildo albo... – Zmusił się, by nie patrzeć na pokusę, jaką był stojący obok drzwi wejściowych Etha






