– Zostaw.
– To tylko chwila, zaraz to posprzątam.
– To ja wykopię Erica z sypialni.
Potrząsnęła głową.
– Nie trzeba. Weź koc i rozłóż na kanapie. Mam coś dla ciebie.
W salonie nie było zbyt wiele prywatności. W każdej chwili ktoś mógł wejść do autobusu, ale może właśnie o to jej chodziło. Jemu to pasowało.
Podczas gdy Jessica sprzątała bałagan, Sed ściągnął koce ze swojej koi i rozłożył je na kana






