– Mówiłem, że chcę być sam.
– Wiesz, że nigdy nie robię tego, co ludzie mi każą. – Z głośnym zgrzytem Sed przeciągnął krzesło po kafelkach na bok łóżka i usiadł.
– Sed, szczerze mówiąc, ja nie…
– Te zszywki w twojej głowie wyglądają zajebiście. Powinieneś je zatrzymać na stałe.
Trey przejechał dłonią po ogolonej stronie głowy, jego lekko zgięty palec wskazujący musnął łuk czarnych zszywek. – Nie w






