– Czy moja dziewczynka już nie śpi?
Głos Kena zadudnił w jego klatce piersiowej, a ona uśmiechnęła się do jego piersi, na której spoczywały jej usta.
– Uśmiechasz się – powiedział.
Jej uśmiech się poszerzył. To był stary Ken. Zawsze tak dostrojony do każdego jej ruchu, każdej myśli. Zamknęła oczy, po prostu delektując się chwilą, chłonąc ją. To niemal doprowadziło ją do łez, ale nie pozwoliła im p






