Spojrzenie Sonii Lawson przygasło. Od kiedy stała się przynoszącym pecha uosobieniem nieszczęścia, o którym mówili?
Doktor Barron James podszedł do nich w towarzystwie dwóch pielęgniarek. Widząc grupę przekrzykujących się ludzi, stanowczo ich uciszył. "Proszę o ciszę! Pacjenta na razie nie można odwiedzać. Członkowie rodziny proszeni są o wyjście."
Grupa ucichła. Lekarz wprowadził pielęgniarkę do






