Samuel Hawks natychmiast rozpoznał znajomą nazwę kawiarni. Czy to nie ta sama, w którą zainwestowała pani domu?
Ile czasu minęło, zanim coś się wydarzyło?
"Prezesie, czy mam się tym zająć?" zaoferował Samuel Hawks.
Mark Blowen wyszedł z posta i odpowiedział spokojnie: "Nie ma potrzeby."
Zależało mu na tym, by osobiście przyszła do niego po pomoc.
Samuel Hawks w lot pojął jego intencje i w milczeni






