Mark Blowen wszedł na górę i miał zamiar ją obudzić, kiedy zobaczył w drzwiach jej zaniepokojone spojrzenie.
O nie, o nie. Sonia Lawson szybko podniosła ubrania z podłogi i uświadomiła sobie, że żadne z nich nie nadaje się do noszenia.
Dostrzegła mężczyznę w drzwiach i posłała mu gniewne spojrzenie. "To wszystko twoja wina, że wczoraj tak długo mnie dręczyłeś. Moi rodzice niedługo tu będą."
"To mo






