"Cedric, stój!" Marisol krzyknęła, biegnąc za Cedrikiem, który beztrosko wracał do ukrytego zamku, nie otrzymując w odpowiedzi ani nawet w formie potwierdzenia, że ją słyszy.
Biegła, aż na niego wpadła, słysząc, jak wciągnął gwałtownie powietrze, po czym odwrócił się bardzo powoli.
"Tak, Marisol?" zapytał przeciągle, znużonym tonem, a Marisol powstrzymała zdziwione prychnięcie, mrugając.
"Co masz






