Rozdział 279: Sutton
Lucas wypadł z pokoju, trzaskając za sobą drzwiami. Wydałam z siebie okrzyk frustracji, tupiąc nogą ze złości. Nova kłapała na mnie szczękami w mojej głowie, ale ją zignorowałam. Zachowywał się dziwnie od tygodni. Za każdym razem, gdy wspominałam o urodzinach Raphe’a, robił się markotny. Próbowałam znaleźć sposoby, by przedstawić to jako coś fajnego, ale nic nie działało. Jasn






