Rozdział 285: Lucas
– Co zrobiliście?
Stałem po kolana w gruzach, kiedy odebrałem telefon. Prawie nie odebrałem. Max nie był osobą, z którą chciałem w tamtej chwili rozmawiać. Przegapiłem połączenia i wiadomości od Sutton, nie zdając sobie sprawy, że mój telefon rozładował się w drodze tutaj. Zanim go włączyłem, Sutton już nie odbierała. Pamiętałem jednak wiadomość od Maxa, że jest z nią w stolicy






