Rozdział 292: Lucas
Wciąż nie spałem. Krążyłem po swoim gabinecie, niezdolny do powrotu do naszego apartamentu. Zapach Sutton był wszędzie. Przenikał ściany. Myślałem, że będzie pocieszeniem, ale tylko podsycał mój niepokój. Tak samo jak fakt, że Max nie odbierał moich telefonów. I Helene. Telefon Sutton był nadal wyłączony i nie miałem żadnych wieści o tym, kiedy wrócą do domu. Dlatego nie byłem






