Rozdział 298: Lucas
– Czy to konieczne, żeby budzić mnie skoro świt? – mruknął Jaden, wciągając bluzę z kapturem przez głowę.
Spałem około szesnastu godzin po tej pierwszej rozmowie z Sutton. Nie był to wynik, jakiego pragnąłem, ale lepszy, niż się spodziewałem w tamtym momencie. Co ważniejsze, było to coś, z czym mogłem żyć. Nieprzyjemnie, ale znośnie. Dzięki naszej rozmowie, która uspokoiła mój






