Rozdział 347: Lucas
Godzinę po tym, jak uwięziliśmy Tropicieli Świtu w ratuszu, przygotowałem się do nawiązania kontaktu. Użyliśmy części porzuconych pojazdów, by zacząć przenosić ciała. Straciliśmy kilka latarni ulicznych przez zbłąkane kule, ale wykorzystaliśmy to na naszą korzyść podczas przemieszczania się. Nawet w ciemności spodziewałem się, że będziemy musieli robić uniki przed strzałami eki






