Rozdział 359: Sutton
Na korytarzu panowała cisza, gdy szłam przez skrzydło gościnne. Było grubo po północy. Nie spałam. Nawet nie zawracałam sobie głowy próbami. Nie wtedy, gdy nie wiedziałam, co się dzieje z Lucasem. To był ostateczny powód, dla którego włączyłam z powrotem telefon. Nie sądziłam, by było prawdopodobne, że Osric będzie przez całą noc wydzwaniał, ale ignorowanie jego połączeń było






