Rozdział 363: Sutton
Pobiegłam z powrotem do siedziby stada. Wyszłyśmy w pobliżu ogrodów, niedaleko tylnego wejścia, gdzie wokół kilku furgonetek gromadziły się grupy ludzi. Gdzieś w tym tłumie, przy drzwiach do budynku, dostrzegłam Tarvyna, który wyprowadzał ludzi na zewnątrz. Zmusiłam nogi do szybszego biegu. Skracając dystans, przeszłam w pełen sprint.
Im bliżej byłam, tym więcej widziałam. A i






