**Rozdział 82**
**Perspektywa Josie**
Potrzeba mi mnóstwa siły woli, żeby opuścić sypialnię. Naprawdę chcę być z nimi, dzielić ten wyjątkowy moment, który wiem, że za chwilę nastąpi, ale zdaję sobie też sprawę, że to jest ich czas, coś, czego obaj pragnęli od dawna i na co naprawdę zasługują. Serce mi pęka z radości!
– W sam raz na kawę – wita mnie Luke z promiennym uśmiechem, stawiając parujące






