**Rozdział 83**
**Perspektywa Theo**
Nie wstydzę się przyznać, że płakałem, kiedy Mason w końcu uległ temu, czego obaj pragnęliśmy. Szlochałem jak małe dziecko, a on mnie nie odepchnął, wciągnął mnie w swoje ramiona i trzymał. Wypowiedział słowa przeprosin i na początku myślałem, że bał się, że zrobił coś złego, dopóki się nie otworzył i nie powiedział mi więcej, niż kiedykolwiek wcześniej.
"Prz






