— Załatwmy to na samym początku — mówi, wskazując na budzący grozę budynek, gdy zatrzymujemy się przed nim. Nie umyka mojej uwadze cień uśmiechu na jego twarzy. Wyobrażam sobie, że planuje dokładnie, co zrobi po tej rozmowie. — A, no i za dwa tygodnie skończy 19 lat — dodaje, nie mogąc już ukryć uśmiechu.
Zostajemy szybko wyprowadzeni z samochodu i wprowadzeni do pokoju przesłuchań, gdzie czeka j






