Rozdział 160
**Perspektywa Luke'a**
Wracamy na plac treningowy z zapasem kilku minut. Josie siedzi na zakurzonej, starej oponie i pałaszuje banana – mama Thea upierała się, że pomoże jej na opuchliznę kostek i stóp. Uzgodniliśmy też, że po wszystkim zabierzemy ją do ambulatorium na kontrolę. Nie tylko ze względu na opuchliznę, ale i dla naszego własnego spokoju ducha, żeby mieć pewność, że jutro b






