Cofam palce, robię krok naprzód. Ustawienie nie jest idealne, ale nie zamierzam się poddawać. Przyklękam, celując czubkiem mojego członka w nasadę jego.
"Rozluźnij się, skarbie, oddychaj" - szepczę, powoli wsuwając się na całą długość Axela.
Josie drży, obejmując nas ciasno nogami, a Axel syczy z rozkoszy, gdy wchodzę głębiej. Jest tak obłędnie ciasno, że prawie nie mogę się ruszyć.
"Zielone świat






