Rozdział 198
**Perspektywa Josie**
Wyrywam Luke'owi paczkę herbatników z ręki, akurat dzwoni do Raffa. Data ważności jest za prawie rok. Musiały być niedawno kupione. Czuję nagłą potrzebę, żeby wybiec i krzyczeć nawołując Harper, ale wiem, że to nic nie da. Jeśli wciąż są tu Szarzy, to moje krzyki tylko ich zaalarmują o naszej obecności, a wtedy znikną.
"Raff wysłał już ekipę. Mają się cicho przet






