Rozdział 221
** Perspektywa Luke'a **
Nadgarstek wciąż pulsuje żywym ogniem, mimo że Josie go leczy. Ból nie dorównuje temu, co sobie wyobrażałem, ale niewiele mu brakuje. Chyba pomogły pocałunki Josie, a poza tym czułem, jak chłopaki przekazują mi siłę poprzez naszą więź. Właśnie za to ich kocham. Nigdy nie jesteśmy sami. Każdy z naszej paczki jest gotów rzucić wszystko i pomóc, niezależnie od te






