Rozdział 226
**Perspektywa Luke'a**
Trzech mężczyzn, którzy mnie przesłuchiwali, zaprowadziło mnie do innego pomieszczenia. Nie było tak obskurne jak ta nora, w której mnie dotąd trzymano. W kącie, na kilku sfatygowanych plastikowych krzesłach, walały się butelki wody i paczki z przekąskami. Pod ścianą, na podłodze, siedziała grupka nastolatków – dziewczyna i trzech chłopaków. Zajadali ciastka i g






