Rozdział 237
**Perspektywa Deacona**
Harper to zupełnie inne dziecko niż to, które straciliśmy kilka tygodni temu. Dojrzała, cała matka. Widzę, jak przewodzi rówieśnikom, jak przejmuje kontrolę nad sytuacją – wyobrażam ją sobie w roli dyrektorki akademii w przyszłości.
Ledwo godzinę temu przyprowadziłem rodziców Luke'a. Jego matka była zdruzgotana. Objęła Josie i razem płakały. To mi złamało serce






