Rozdział 240
**Oczami Josie**
Dotarliśmy do biura ewaluacji tak szybko, że Mason chyba jeszcze dobrze nie otworzył oczu. Czekali tam na nas nastolatkowie, gotowi na negocjacje.
Na nasz widok dwaj chłopcy i dziewczyna autentycznie się przerazili. Gdybym nie była tak zdesperowana, żeby wyciągnąć od nich informacje, przytuliłabym ich i zapewniła, że nic im nie grozi, że są bezpieczni.
– Przepraszam,






