Rozdział 11
**Perspektywa Dillona**
Harper to anioł... a może raczej diabeł? Bo widząc ją w tych skąpych szmatkach, czuję pokusę, by zgrzeszyć.
Wiem, że podglądanie śpiącej dziewczyny jest podłe, ale nie mogę oderwać od niej wzroku. Zasnęła jakieś godzinę temu. Powinienem wyjść i wrócić do siebie, ale zsunęła kołdrę, obróciła się na bok, dając mi idealny widok, i teraz tkwię tu jak wryty, zahipnot






