Rozdział 16
** Perspektywa Harper **
– Wynocha! – warknął Chase.
Nikt się nie rusza.
W pokoju panuje bezdech, nikt nie śmie się poruszyć ani oddychać. Warkot Chase’a dudni mi w piersi, jego głowa spoczywa na niej, jakbym była jedyną rzeczą, która trzyma go na tym świecie. Trzymam sztywno ręce po bokach, niepewna, czy dotknięcie go uspokoi, czy sprowokuje jeszcze bardziej.
– Wycofać się. Powoli – r






