Rozdział 30
**Perspektywa Harper**
Idę przez budynek administracji, trzymając w jednej ręce torbę, którą dał mi Deacon. Otwieram plastikowe pudełko i wyciągam jednego z grubych, puszystych naleśników. Jak tylko go ugryzę, świat zwalnia, a ja nie mogę powstrzymać cichego jęku, gdy cukier puder rozpływa się na moim języku. Słodkie, maślane niebo. Tak jak lubię najbardziej. Na chwilę zapominam, że je






