– Więc jak tam twoje więzi? – pyta niby od niechcenia, jakby wcale nie wyciągała ode mnie każdego szczegółu.
Posyłam jej spojrzenie, a ona tylko się uśmiecha.
– No… w porządku. To jeszcze świeża sprawa i nie miałam czasu, żeby dobrze poznać Finleya. Dziś wieczorem mam z nim randkę.
Kiwa głową, jakby rozumiała, i może tak jest. Sama jest związana. Wie, jak to jest, kiedy najpierw pojawia się połącz






