Rozdział 37
**Perspektywa Harper**
Wyprawa na zakupy z mamą przeradza się w grupowe wyjście. Moje trzy więzi trzymają się blisko, zawsze gotowe wkroczyć i uziemić mnie, kiedy tego potrzebuję. Czy to mały dotyk, trzymanie za ręce, wyszeptane słowa otuchy, czy pełne grupowe uściski.
Równocześnie tego nienawidzę i kocham.
Chcę ich blisko, ale nie chcę być od nich tak zależna. Chcę być niezależna i mó






